Panie
co nawet pisklę
przygarniasz bezbronne
i każesz deszczom
nawilżać pustkowie
mannę przysyłasz
smutnym o poranku
i słońce kładziesz
na zziębniętą rolę
Panie
który sny nocne
dajesz dla wytchnienia
i rolnikowi ramię
co udźwignie kosę
poisz drobne żyjątka
i karmisz zwątlone
sarnę młodą prowadzisz
tam gdzie wodopoje
Panie
my jak Twe sarny
i Twoje pisklęta
jak drobny żywioł ziemski
jak ptaki na niebie
głowy kornie schylamy
pod Twoim dotknieniem
Podniesienia ze smutku
Panie upraszamy
Amen
Agnieszka Przybylska, 28 czerwca 2013 AD
co nawet pisklę
przygarniasz bezbronne
i każesz deszczom
nawilżać pustkowie
mannę przysyłasz
smutnym o poranku
i słońce kładziesz
na zziębniętą rolę
Panie
który sny nocne
dajesz dla wytchnienia
i rolnikowi ramię
co udźwignie kosę
poisz drobne żyjątka
i karmisz zwątlone
sarnę młodą prowadzisz
tam gdzie wodopoje
Panie
my jak Twe sarny
i Twoje pisklęta
jak drobny żywioł ziemski
jak ptaki na niebie
głowy kornie schylamy
pod Twoim dotknieniem
Podniesienia ze smutku
Panie upraszamy
Amen
Agnieszka Przybylska, 28 czerwca 2013 AD

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz