wtorek, 5 lutego 2013

S. Klara Fietz, czyli piękna kobieta podpowiada, jak trafić do nieba

Urzekała urodą i wdziękiem, była doskonałą nauczycielką.
Gdy zmarła w 33 roku życia ze zdumieniem okrywano jak głębokie było jej życie duchowe.
Oto jedna z jej myśli, zaczerpnięta z nowenny*):
Cyt.:

„Każdego ranka, który jest darem Stwórcy, musisz przyjąć postawę
 gotowości do walki i z trzeźwym spojrzeniem powiedzieć do dnia:
 „Chcę zobaczyć, co mi przyniesiesz i czy potrafisz mnie poskromić".
 To światłe, bojowe spojrzenie miej także w czasie modlitwy porannej. 
To nic nie szkodzi, gdy wieczorem jesteś umęczony a spojrzenie twoje ni
e jest już takie bystre, gdyż ciężar dnia przysłonił jego blask. 
Powiedz to Panu i idź spokojnie spać, a następnego dnia zrób podobnie. 
Tak dni twoje nie zostaną zmarnowane, a o to przecież chodzi. 
Zaś ty z każdym dniem stawać się będziesz troszeczkę mądrzejszy,
chociaż może sam tego nie spostrzeżesz, jednak powoli wyrastać 
będziesz poza swoje umęczone "Ja", a wrastać w krąg zainteresowań Boga. 
Zarówno ty i ja musimy na świecie reprezentować interesy Boga. 
W naszych niespokojnych czasach trudno przewidzieć, 
co przyniesie nam przyszłość. W
 każdym razie musimy do tych czasów dorastać przez prace doskonalącą, 
twardą pracę nad sobą" (list z 23.9.1930). 

s. Klara Fietz, zdjęcie ze strony: https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEibvAuhlpeb5-MN7csz9xxEK_fdvG5WBbIHnV6Lf_wYqhzGPZkFQMWYU0Cc86kOUqXNr3mZxW_pofsYtSf-ZS7xJTUEibOQSOkY_X4GccDG6hPKGY6IgBWULkhhmECIj33sY-1gu-9Ikrc/s1600/untitled.jpg


*)
 Dziewięciodniowe nabożeństwo o wstawiennictwo s. Klary Fietz w szczególnych potrzebach 


Moje blogi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz