Lilio cebulko zakopana w ziemi
w mroku wilgotnym
bez słońca i wiatru
żalisz się cicho
zadławiona smutkiem
tęsknisz za ciepłym ogrodem
Lilio ukryta
przed światem i sobą
nie wierzysz
że będzie inaczej
drepczesz w kieracie
codziennych wspominań
a czasem nawet zapłaczesz
Lilu bez wiary
że będzie beztrosko
że sójka zatańczy błękitnie
przyjdzie dzień chwały
ujawnisz swe piękno
i Bogu na chwałę zakwitniesz.
A jeśli pamięć wyrzuca cień jakiś
co było i dawno minęło
Bóg miłosiernie daruje nam wszystko
osłoni nas płaszczem od złego.
Agnieszka Przybylska, 6 marca 2024 r.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz